Jak zacząć działać – sposób na lęk, blokadę i obiekcje

Jak pozbyc się obiekcji i zacząc działać. Kreatywny planner.

Chciałabym coś zrobić, ale nie wiem co i boję się.

To najczęstsza odpowiedź na pytanie, czy chcesz coś zmienić w swoim życiu. Sama zadawałam sobie to pytanie od dłuższego czasu. Ja już wiem na pewno, że tak, ale pozostaje do rozwiązania dylemat – jak zacząć działać. Jaki jest sposób na lęk, blokadę i obiekcje?

Jak pozbyć się lęków, jak zacząć działać. Kreatywny planner.

Co w ogóle sprawia, że przychodzi nam taka negatywna myśl do głowy?
Są to nasze przekonania i okazuje się, że to nic innego jak właśnie to, co myślimy o sobie i w jaki sposób postrzegamy świat. Bo przekonania, to są inaczej wyobrażenia, jakie mamy na różne tematy. I najczęściej mają niewiele wspólnego, z tzw obiektywną prawdą o świecie.
Nauczyliśmy się, na drodze naszego rozwoju, pewnych schematów myślenia i postępowania, z za których ciężko jest nam wyjść i spojrzeć szerzej.
Jakie najczęściej przekonania blokują nas przed tym, żeby zacząć działać? Szczególnie w kontekście zmiany pracy czy własnego biznesu.

Jak zacząć działać ? – poznaj 4 najczęstsze lęki, blokady i obiekcje:

1. Nie umiem, nie znam się, nie potrafię – czy ja się do tego nadaję?

Chcesz coś robić, marzysz o tym? Nie umiesz, to naucz się tego 🙂 A przede wszystkim najpierw spróbuj to zrobić, bo jest duże prawdopodobieństwo, że to umiesz. Tylko błędne przekonanie blokuje Cię przed spróbowaniem tego.
Boisz się niepowodzenia? Zawiedzione nadzieje, to taka sama część naszego życia, jak spełnione nadzieje. A doświadczenie, które w ten sposób nabędziesz, będzie Twoim kapitałem na przyszłość i siłą napędową. Im dalej będziesz przestawiać szlaban, który Cie blokuje, tym dalej dojdziesz.

Mam przyjaciółkę, która często mi powtarza, że ona nic nie umie, niczym się nie interesuje na tyle, że mogłaby z tego uczynić swój atut, a co dopiero własny biznes.
A ja uważam, że jest świetnie zorganizowana, dynamiczna, pracowita i ma dobry gust. Czy to nie cechy, która można byłoby wykorzystać, np. przy organizacji jakichś imprez?
Dlatego, weź kartkę i długopis. Wypisz wszystko, co sprawia Ci przyjemność, z czym dajesz sobie świetnie radę, o co proszą Cię inni ludzie. To wszystko, to Twój potencjał, umiejętności i predyspozycje. Pogoń swojego wewnętrznego krytyka, spójrz na siebie inaczej i zacznij działać.

2. Nikt mnie nie wspiera i nie rozumie – gdzie znaleźć motywację do działania ?

Tak to już jest, że często najbliższe nam osoby, nie są w stanie udzielić nam odpowiedniego wsparcia. I pomijam tu celowe, destrukcyjne działanie, które może się zdarzyć. Chodzi o to, że np. osoba , która przepracowała większą część swojego życia na etacie, nie za bardzo zrozumie, dlaczego my chcemy z tego zrezygnować, bo ona tkwi w swoich własnych, przekonaniach.
Dlatego wsparcia należy poszukać u osób o takich samych dążeniach, marzeniach czy funkcjonujących już w taki sposób, do jakiego my dążymy. Idealnym do tego miejscem są wszelakiego rodzaju grupy na Facebooku. Gromadzą one osoby, które pomagają sobie wzajemnie i udzielają wsparcia. Do tego stopnia, że te kontakty przenoszą na niwę prywatną.

3. Nie mam pieniędzy, oszczędności – skąd wziąć kapitał na inwestycję?

To jest jakiś problem, szczególnie jeśli Twój pomysł wymaga sporych nakładów. Też nie zaryzykowałabym wzięcia np. pożyczki, chyba, że chodziłoby o wejście do sprawdzonego już biznesu. Ale po co od razu wchodzić na środek jeziora, skoro można pobrodzić po brzegu ? 🙂
Obserwuję z ogromnym zainteresowaniem jak rozwijają się obecnie tzw, biznesy online. To niesamowite jakie możliwości tkwią w tej formie. Bez zbytniego ryzyka, nakładów, można na prawdę zarabiać spore pieniądze. Jak zwykle potrzebny jest tylko dobry pomysł. Dlatego odsyłam Cię ponownie do punktu drugiego. Pomysł, wizję, która być może zakiełkowała w Tobie, po zrobieniu analizy swoich umiejętności i predyspozycji, przełóż teraz na specyfikę pracy online.
Udzielasz korepetycji? Może zaczniesz uczyć na swoim kursie, poprzez internet?

4. Wszystko już było – pomysł na biznes.

Powiesz zaraz – na nowo koła nie wymyślę.Oczywiście, że nie. Na rynku działa masa różnego rodzaju specjalistów. Jest więc mało prawdopodobne, że wpadniesz na jakieś epokowe odkrycie. Chyba, że tak, to daj znać. Jako pierwsza będę orędownikiem dobrej nowiny 🙂
Ale nie o to przecież chodzi. W moim mieście jest kilkadziesiąt, jeśli nie kilkaset saloników, stanowisk, punktów, gdzie można wykonać np. manicure hybrydowy. A znalezienie dogodnego terminu i miejsca, to nadal nie lada wyzwanie. Widzisz, rynek niby jest nasycony, ale to Ty wniesiesz do niego powiew świeżości. Zrobisz to samo, co inni,  na swój własny sposób. Ja na ten przykład śledzę osoby, które uczą biznesu. Każda z nich uczy niby tego samego, ale robi to dodając swój osobisty klimat. I każda z nich trafia do jakiejś grupy odbiorców.

Jak zacząc działać, pozbyc się obiekcji. Planner na inspirujące pomysły

Dlaczego napisałam ten tekst? Bo sama borykałam się z tymi wszystkimi lękami i blokadami. Sporo czasu minęło zanim przepracowałam te obiekcje. Nie do końca jeszcze ich się pozbyłam, ale ogromny postęp jest już za mną. Dlatego dzielę się tutaj swoim doświadczeniem, zachęcam i chcę wspierać osoby, które jeszcze tę drogę mają przed sobą.

Masz jeszcze jakieś inne obiekcje, trudności i opory?
Napisz w komentarzu lub jeśli wolisz, w wiadomości prywatnej

kontakt@mamnatoplan.pl

Chętnie coś podpowiem lub choć wesprę dobrym słowem 🙂

 

Brakuje Ci motywacji do działania? Zajrzyj do innych moich wpisów.

https://mamnatoplan.pl/motywacja-do-dzialania/

https://mamnatoplan.pl/o-marzeniach-planach-i-spelnieniu/

Podobało się ? - Kliknij, otrzymasz nowe posty
Nowe posty na email
Otrzymuj powiadomienia o nowych postach

18 thoughts on “Jak zacząć działać – sposób na lęk, blokadę i obiekcje

  1. Mówi się, że połowy dokonał , kto zaczął, tak więc zacząć trzeba. Porzucić ograniczenia myślowe, podjąć ryzyko i zaskoczyć indywidualnością, ale przede wszystkim trzeba chcieć. Pozdrawiam.

    1. Bardzo fajne powiedzenie. Tego nie znałam. Sama widzę, jak pierwszy, drugi krok nakręca mnie do następnych 🙂

  2. Bardzo trafny tekst ! Ja bym jeszcze dodala do punktu 4 “wszystko już było” , ze warto posluchac glosu własnego serca i zacząć robic to , co się naprawdę kocha, a wtedy wszystko się uda !!! Pozdrawiam serdecznie 🙂

    1. Ja w intuicję bardzo wierzę i jej ufam. A jak zdarzy mi się postąpić wbrew niej, to najczęściej żałuję 🙂

  3. Oj, z biznesem nie jest taka prosta sprawa. Kiedyś spróbowałam z koleżanką otworzyć sklep internetowy z biżuterią i wiankami. Szło ciężko. Po 8 miesiącach zrezygnowaliśmy. Koszty były zbyt duże. Zyski niewielkie. Czułam się – jak ” świstak, który zawija sreberka”. Cała przyjemność z tworzenia minęła. Chciałam z hobby uczynić atut i trochę zarobić. Niestety nie wyszło. Też tak myślałam – najważniejszy jest pomysł. Niestety nie tak łatwo go wykreować. Oczywiście z wszystkimi punktami się zgadzam ale życie nie jest takie jednoznaczne. Powodzenie jest wypadkową wielu czynników i okoliczności a z nimi bywa bardzo różnie.
    Życzę powodzenia w realizacji celów.

    1. Gdyby to było proste, to pewnie więcej ludzi by próbowało. Ale wiem na pewno, że warto podjąć to ryzyko, bo to wzbogaca nas o doświadczenie, które jest bezcenne. Następny biznes już pewnie zaczęłabyś bardziej ostrożnie.

  4. Bardzo fajny i motywujący tekst. Ech, każdy z nas ma jakieś blokady, grunt to podejść do nich konstruktywnie i…przełamywać je:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy 🙂

  5. Czasem zanim się czegoś podejmę mam wielkiego pietra, ale uśmiecham się do siebie interpretując go jako okazję, do zrobienia czegoś, poznania siebie, spełnienia marzenia. Najtrudniejszy jest pierwszy krok, ustawienie się w stanie działam, wyjście poza planowanie. 🙂

  6. Budujący artykuł. Ja mam znów inny problem. Wydaje mi się, że mogę dojść tylko do konkretnego punktu. Zbyt dobrze równa się zbyt dobrze dla mnie. Za dużo rozczarowań, co chwilę tylko na chwilę coś dobrego i zaraz jakieś zasraństwo znów przyłazi. Działam intensywnie do pewnego momentu, potem się zatrzymuję i działam jakby tylko i wyłącznie w sferze bezpieczeństwa. Tak jakbym obawiała się, że osiągnę coś więcej i zaraz to się rypnie, bo zawsze tak jest i pewnie zawsze tak będzie. Wiem, że to głupie myślenie i uczę się inaczej podchodzić do sprawy. No, ale jeszcze się uczę i zwyczajnie chciałam się z Tobą tym podzielić.

    1. Aguś, to są właśnie te przekonania i blokady. Na dobry początek polecałabym Ci jakąś motywacyjną książkę, a potem spotkanie z dobrym coachem. Takie rozmowy czynią cuda. Obca osoba zobaczy w Tobie te pochowane lęki.

  7. Tworząc własny biznes trzeba przeanalizować dokładnie potrzeby rynku. To ważne. Ale myślę, że niemniej istotne są upór, samozaparcie i wsparcie ze strony bliskich. Kiedy ktoś będzie odwodził nas od genialnych pomysłów i krytykował je to w końcu sami uznamy, że to nie ma sensu.

  8. Moje blokady nie wynikają z lęków – raczej z braku czasu. Ostatnio dużo na siebie wzięłam, przez co muszę robić listę priorytetów – i cierpi na tym blogowanie…;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.