Jak często publikować nowe treści-posty na blogu?

Lista do planowania miesiąca września

Jednym z pytań, które nurtują większość blogerów jest : jak często publikować nowe treści, posty na blogu?
Ktoś, kto podchodzi poważnie do blogowania, zadaje sobie na pewno co jakiś czas to pytanie. Szczególnie jeśli przeżywasz kryzys twórczy, spadek aktywności czytelników czy wprowadzasz jakąś strategię w swojej blogowej działalności.

Jaka jest więc odpowiedź na pytanie – jak często publikować nowe treści, posty na blogu?

1. Pisać codziennie

Prawda jest taka, że Ci blogerzy, którzy dzisiaj są na piedestale blogosfery, zaczynali swoją karierę od codziennego publikowania na blogu. Przynajmniej Ci, których ja obserwuję. Dopiero po uzyskaniu dużej grupy czytelników i wyrobieniu sobie tzw. “nazwiska”, piszą rzadziej. Często są to dwa-trzy artykuły miesięcznie a nierzadko tylko jeden. Bo wierny czytelnik i tak przybędzie na jego stronę, kiedy pojawi się jakaś treść. Na co dzień za to, bywają w social mediach i tam podtrzymują wirtualny kontakt.
Kto by tak nie chciał? 🙂

Drogą na skróty byłoby wywołanie jakiegoś skandalu, ale chyba większości z nas nie chodzi o takie zaistnienie w blogosferze. Pozostaje więc zabrać się ostro do roboty, szczególnie jeśli zależy Ci na dobrych wynikach wyświetleń. Bo jeśli piszesz głównie dla siebie, to przymusu nie ma.
Sama mam problem z osiągnięciem takiego stanu, choć wiem, że jest to do zrobienia. Jednak póki co, staram się:

2. Pisać regularnie

Jeżeli nie możesz pozwolić sobie na codzienne pisanie lub jednorazowe przygotowanie kilku artykułów, pisz/publikuj choć regularnie. To ma duże znaczenie dla pozycji twojego bloga w wyszukiwarkach. Dodawanie nowych treści to sygnał dla algorytmów, że Twoja witryna jest aktualna i zachęca roboty do jej częstszej indeksacji.

Mówi się popularnie: “mam wenę twórczą”, “nie mam weny”.
Długo sama tkwiłam w takim przeświadczeniu. Dlatego m.in. nie ujrzały jeszcze światła dziennego moje powieści, których zarysy noszę od wielu, wielu lat w głowie 🙂
Brak weny, to po prostu błędne przekonanie

( o ograniczających przekonaniach więcej przeczytasz tutaj)

lub wymówka, często w towarzystwie zmęczenia i braku czasu.
Pisanie to kwestia ustawienia priorytetów i właściwej organizacji.
Widzę to sama po sobie. Od kilku miesięcy prowadzę bardzo intensywne życie twórcze. Wzięłam się po prostu ostro za pisanie, bo taki wyznaczyłam sobie cel i co widzę?
Doświadczam czegoś niesamowitego. Otóż, kiedy zacznę pisać, to nie mogę przestać. Nazywam to moją osobistą “fazą flow”, czyli stanem twórczego uniesienia. W przeciwieństwie do magicznej weny, taki stan można wypracować, tak jak zwykły nawyk. Siadasz więc codziennie na godzinę do pisania i … po prostu piszesz.
Wynika to z pewnych mechanizmów rządzących mózgiem. To jak ze sportem, kiedy pójdziesz na pierwszy trening, później Ci tego mocno brakuje, bo organizm przestawił się na inny system zarządzania energią.

planer do planowania jak często pisac nowe posty na blogu

3. Cykliczne publikowanie treści

Jest taka szkołą, żeby przyzwyczajać czytelnika do nowych publikacji, w określone dni tygodnia. I powiem szczerze, że ani tego nie stosuję, ani w to za bardzo nie wierzę. Być może ktoś z Was ma inne zdanie. Chętnie się dowiem, czy się mylę. Otóż ja uważam, że nasz czytelnik dostaje tyle różnych bodźców ze świata zewnętrznego, że informacja o nowym poście we wtorki i piątki, średnio go interesuje. Wchodzi na nasz blog, kiedy sobie o tym przypomni. Inny mechanizm działa w mediach społecznościowych.
Tam jest łatwiej zapamiętać, że ktoś w środy wrzuca fajny filmik, albo publikuje live. Wynika to z charakteru tych mediów. Wiadomości szybko stają się nieaktualne, bo na głównym feedzie każdego z nas pojawia się mnóstwo kolejnych, coraz świeższych publikacji.

4. Recykling treści

Jeśli nie masz czasu na regularne publikowanie nowych treści, pozostaje Ci wyjście awaryjne, jakim jest recykling treści. Jeśli nie możesz dodawać nowych wpisów, edytuj te stare i publikuj je ponownie. Tu dajesz znać algorytmom, że coś na twojej stronie jednak się dzieje. To jest też doskonała okazja, żeby poprawić treści, które są już może niezbyt aktualne, albo nie przyłożyliśmy do nich wcześniej, pod kątem zasad SEO.

Na podstawie moich doświadczeń i obserwacji podjęłam się odpowiedzi na pytanie – jak często publikować nowe treści, posty na blogu? A jakie jest Twoje zdanie na ten temat?

Jeśli interesuje Cie temat blogowania, przeczytaj moje inne posty z serii Poradnik Blogera:

Jakie treści publikować na blogu i w mediach społecznościowych

Dla kogo piszesz bloga

Po co mi ten blog

Zajrzyj też na

fanpage bloga

Rozmawiamy tam codziennie na temat blogowania.

 

Podobało się ? - Kliknij, otrzymasz nowe posty
Nowe posty na email
Otrzymuj powiadomienia o nowych postach

17 thoughts on “Jak często publikować nowe treści-posty na blogu?

  1. A ja piszę kiedy mam ochotę i to się raczej nie zmieni, zupełnie nie zależy mi na ilości odbiorców, wolę mniej ale treściwie, tak już mam😉 Bolg rękodzielniczy to moje hobby, ma być przyjemnością a nie obowiązkiem, to mój wybór, żyć z tego nie zamierzam ale rozumiem tych, którzy próbują i jeśli coś mądrego do przekazania mają to mogą pisać nawet codziennie, byle to nie była sztuka dla sztuki. Pozdrawiam🙂

  2. Ciekawy wpis. Ja publikuje nowe posty zazwyczaj 2-3 razy w tygodniu. Latem rzadziej, ale staram się aby jeden był na tydzień. Bardzo fajny ten pomysł z recyklingiem postów, jeszcze nie korzystałam u siebie.

  3. Mój blog to przede wszystkim moje hobby 😉 pisze wtedy kiedy mam na to ochotę. Jakoś nie potrafię usiąść i pisać, bo z reguły nic tego nie wynika….dla mnie liczy się jakość, nie ilość, a każdy, nawet najmniejszy odzew od czytelnika to dla mnie dużo 😉 wiele osób wokół też mówi mi osobiście, że czytają mojego bloga i bardzo go lubią, a to również dużo.

  4. Ja zaś publikuję, kiedy mam coś do powiedzenia lub pokazania. Nie chę, aby mój blog, przez narzucenie rygorów, był sztuką dla sztuki.Jeśli ktoś jest zainteresowany tym co piszę bądź robię, to przyjdzie, bez względu na to jak często w sieci się pojawię, a nawet, gdy mnie długo nie będzie, zaniepokoi się i zapyta o powód. Bardzo cenię sobie takie wirtualne przyjaźnie. Pozdrawiam.

  5. Kiedys pisalam jezeli nie codziennie, to przynajmniej 3 razy w tygodniu, ale z czasem przekonalam sie, ze takie szybkie, krotkie notki fajnie sprawdzaja sie w social mediach, za to na blogu lepiej pozycjonuja mi sie tresci dluzsze, przemyslane i bardziej kompleksowo traktujace dany problem. Teraz staram sie napisac 1 wpis tygodniowo, a i tak czasami stwierdzam, ze to zbyt ambitne zalozenie, by przygotowac cos kompleksowego. Ale to znowu zalezy od tematyki bloga

  6. Na moim blogu pojawiają się tylko recenzje książek. Posty wrzucam wieczorami w niedzielę, wtorek i czwartek – to rygor który sama sobie narzuciłam bo to mnie mobilizuje. Na Fb pojawiam się rzadziej lub tylko po to by wstawic link do nowego postu na blogu. Na Instagramie staram się co drugi dzień wrzucać nowe zdjecie

  7. Jeny, ja to publikuję za rzadko, wiem to. Bardzo się staram i postaram się jeszcze bardziej, by jednak publikować nieco częściej. Pogadałam sama ze sobą i ustaliłam priorytety. Moim celem jest życie w równowadze, to też musiałam powywalać sporo, by mieć więcej czasu na bloga, bo ja kocham swój blog i swoją blogową rodzinę. <3 No, a Ty kochana, bardzo motywujesz, bardzo. 🙂

  8. Publikuję w określone dni czyli poniedziałek i czwartek ze względu na brak czasu i regularnie.
    Dlaczego w te dni ?
    Najwięcej bywa osób na blogach i SM.
    Po niedzieli wrzucają swoje wpisy i czytają innych.
    Czwartek, bo przed weekendem też zagladają częściej.
    Piątek , sobota, niedziela porażka, próbowłam,
    ale chyba obecnie więcej ludzi wypoczywa w weekendy 😉

  9. Staram się publikowac pięć razy w tygodniu, do FB jakoś straciłam serce, najbardziej mi po drodze z IG chyba, ale to całkiem inna przestrzeń niż blog. Blog jest poważny, czasem w piątek pojawia się coś zabawnego, a na IG rzadko bywa poważnie 😂

  10. Ja publikuje 2-3 razy w tygodniu alesm cykliczne tematyczne publikacje w social mediach i dostaje sporo sygnałów ze ludzie na to czekają

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Podoba Ci się mój blog? Otrzymuj powiadomienia