Relacje Instastories, dlaczego polubiłam filmiki na Instagramie

Jak nagrywać fajne instagram stories, instastory buduje relacje

Konto na Instagramie mam już od trzech lat, a dopiero ostatnio zaczęłam korzystać tam z funkcji relacje instastories (Instagram Stories/Instastory/Instagram Story).
Te stories to nic innego jak relacje na żywo lub wcześniej nagrane oraz różne prezentacje zrobione ze zdjęć.
Dlaczego wcześniej nie korzystałam z tej funkcji? Bo chyba nie byłam wtedy prawdziwą fanką Instagrama. Założyłam tam sobie konto z ciekawości, żeby podglądać innych i nie miałam sprecyzowanej wizji wykorzystania tego miejsca.
Dziś, to oprócz bloga, drugie miejsce razem z facebookiem, służące do prezentacji moich treści i kontaktu z moimi czytelnikami oraz polubionymi osobami.
Relacji Instastories, czyli inaczej instastory jest całe mnóstwo, więc dokonuję naturalnej selekcji na te, które lubię oglądać.
Co takiego fajnego jest w instagram stories?

Zalety relacji instastories

Główną zaletą jest to, że wrzucam tam informacje o bieżących wydarzeniach, miejscach, które niekoniecznie mają coś wspólnego z profilem mojego konta, a tym bardziej jego kolorystyką. Zdjęcie z podróży nie współgra przecież z tym, co pokazuje na feedzie czyli moim plannerem, papierowymi pracami i kwiatami.
Z mojego punktu widzenia to są ciekawe miejsca, historie, którymi chcę się podzielić z moimi fanami.

Odkąd przeniosłam bloga na własną domenę i hosting, zawęziłam też jego tematykę do kategorii planowania i blogowania. Dodaję tylko, jako urozmaicenie kategorię lifestyle. Wszystko to, co wykracza poza główną oś bloga, mogłoby zaburzyć proporcję głównych tematów. Dlatego umieszczam je właśnie w relacjach instastories.
Bo moi czytelnicy, to normalni ludzie, którzy gotują, podróżują, czytają książki, oglądają filmy urządzają mieszkanie czy szukają ładnych przedmiotów. Te tematy interesują więc ich równie mocno, jak mądre, poukładane życie.

Jak nagrywam fajne instastories z mojego ogródka

Ostatnio prezentowałam na moim stories, krok po kroku jak zrobić ciasto drożdżowe. Wykonywałam je pierwszy raz w życiu ( na prawdę :-)) Kiedyś podjęłam dwie próby upieczenia jagodzianek i poddałam się na długi czas, bo mi nie wyszły. Tym razem działałam z przepisem otrzymanym od koleżanki, nie wiedziałam do końca, jaki będzie finał. Wyszło cudownie 🙂

Często podróżuję służbowo. Zaczęłam więc pokazywać miejsca, w których bywam. I o dziwo, oswoiłam te nielubiane podróże, właśnie przez instastory. Nie czuję się dzięki tym nagraniom samotna, daleko od domu i przymusowo osadzona w jakimś miejscu. Kręcenie tych filmików, pozwala mi się oswoić szybko z miejscem i jeszcze dać wartość moim oglądaczom, bo oni zwiedzają razem ze mną.

Pokazuję też na bieżąco, jakie zmiany zachodzą w moim ogrodzie i jaka piękna jest natura. No i chwalę się kotkiem, który tam się urodził i mieszka sobie nadal 🙂

Jak nagrywam instatstories z moim kotem

Wady relacji instastories

Po pierwsze i przede wszystkim to czas. Nie ma co ukrywać, to nagrywanie relacji instastories pochłania czas. Muszę się odpowiednio skupić, pokazać to co fajne, a potem to jeszcze ozdobić w treść, hasztagi czy zabawne gify.
Druga wada jest taka, że to … wciąga. Nie spodziewałam się wcześniej, że będzie mi to sprawiać taką wielką frajdę.
Pracuje też nad swoją nieśmiałością. Myślałam, że raczej nigdy nie pokażę swojej twarzy. A to robię.
Nawet gdy zrobię głupią minę, to i tak filmik zniknie po 24 godzinach od publikacji, więc wiecznego wstydu nie będzie 🙂

Żeby korzystać z tych dobrodziejstw Instagrama, trzeba tam niestety założyć konto. Nie ma wymogu publikowania własnych treści, można podglądać tylko innych. A kto wie, może z czasem i taka niezdecydowana osoba jak ja, przekona się do tego medium.

Jeśli nie macie tam konta, moje zdjęcia możecie oglądać tu na blogu. Znajdują się na samym dole strony, w stopce.

Wszystkich tych, którzy są na Instagramie, zapraszam tam na moje konto

Przeczytaj inne artykuły z cyklu Poradnik Blogera :

Newsletter na blogu

Kim jest Twój czytelnik

Jak często publikować

Co pisać na blogu i w mediach społecznościowych

Po co mi ten blog


Od pewnego czasu tworzę edukacyjny e-book dla blogerów, którzy poważnie traktują swojego bloga i chcą go rozwijać, razem ze mną. Będzie zawierał, krok po kroku praktyczne rozwiązania :

– jak skutecznie pozyskiwać nowych czytelników i co ważne,

– uczynić z nich swoich wiernych fanów, a z czasem może i klientów.

Jeśli jesteś blogerem, który :

  • chce pozyskać nowych czytelników,
  • gubi się w gąszczu informacji z różnych źródeł,
  • wydaje mu się, że robi wszystko, żeby promować swojego bloga, ale efekty nie są zadowalające,
  • czuje się sfrustrowany tą sytuacją i myśli, co jakiś czas o zamknięciu bloga,
  • nie ma czasu na przeszukiwanie internetu, bywanie w wielu grupach w celu pozyskania wartościowych informacji,

to jesteś w dobrym miejscu. Zapisz się na listę oczekujących na kurs.

Zapisując się na listę oczekujących :

  •  otrzymasz bezpłatny  rozdział e-booka,
  •  dostaniesz powiadomienie o sprzedaży,
  •  podaruję Ci atrakcyjną  zniżkę, tylko dla zapisanych.

Planowana data sprzedaży e-booka to końcówka października, najpóźniej początek listopada.

Podobało się ? - Kliknij, otrzymasz nowe posty
Nowe posty na email
Otrzymuj powiadomienia o nowych postach

17 thoughts on “Relacje Instastories, dlaczego polubiłam filmiki na Instagramie

  1. od niedawna korzystam z Insta Stories. z początku się zniechęcilam, gdy jednak się nad nimi dlużej zastanawiałam, doszłam do zaskakującefo wniosku. Insta Stories pomagają mi zauważać świat wokoło, jego piekno. Relacje to wdzięczność za swiat i wydarzenia. W postach trwalych za to sama nerytoryka.

  2. Ostatnio podjęłam kilka decyzji dotyczących mojego bycia w socjal mediach. Zlikwidowałam konta na Instagramie, Twitterze, zawiesiłam publikację na FP, zmniejszyłam aktywność na blogu. Chyba tylko on mi pozostanie. Chociaż nie wiem, jakie będą moje kolejne decyzje. Świat wirtualny to jednak nie moja przestrzeń. Pochłania masę czasu i jak dla mnie jest mało prawdziwy szczególnie na Instagramie. Ale każdy dokonuje wyboru, tego co mu odpowiada. Na tym polega m.in. wolność.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia w tej przestrzeni.

    1. Gratuluję decyzji zgodnej z Twoimi przekonaniami. Ja też mam swoje zdanie na temat życia online i dokonuję modyfikacji tego aspektu mojego życia. Wiążę swoje plany z zarabianiem w sieci, więc dlatego tu jestem 🙂

  3. Ni elubię, bo trochę się w tym gubię, wyskakują mi stories różnych osób 🙂 Wolę jednak na spokojnie analizować profile, podobnie jak Ty dawniek. 🙂 Niewykluczone, że to się zmieni 😉
    Niemniej, uwielbiam te zdjęcia natury, i łubiny dokłądnie takie jak moje…
    Pozdrawiam ciepło 🙂

  4. Ja używam Facebook i Instagram jako główne miejsca mojego blogowego istnienia. A Instastories używam naprawdę bardzo rzadko.

  5. Bardzo lubię oglądać instastories, choć sama rzadko udostępniam tam treści. Nie mam chyba odwagi, by mówić do ludzi 😀

  6. Do tej pory jeszcze nie przekonałam się do Instastories. Szczerze mówiąc, nie mam też za bardzo czasu, aby je oglądać i nie wiem czy chcę go na to przeznaczać 🙂 Póki co, zostaję przy zdjęciach, ale nie wykluczone, że to się kiedyś zmieni.

  7. Dodawanie relacji na Instagramie w postaci filmików, to super sprawa 🙂 Idealne miejsce do powiadamiania obserwatorów o nowym wpisie na blogu, jeśli ktoś przeoczył foto na profilu 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Podoba Ci się mój blog? Otrzymuj powiadomienia